Jak zarobić

strona główna > Ogólnie o wszystkim > Ciąża

Ciąża

Byłam w czwartym miesiącu ciąży, kiedy postanowiłam pojechać na urlop z moim mężem. Miał to być nasz ostatni urlop tylko we dwoje. Wybraliśmy się w góry.

Był środek zimy i w górach było po prostu pięknie. Jazda na nartach była wykluczona, ale poza tym mogłam spędzać bardzo miło czas. Pobyt byłby jeszcze lepszy, gdyby nie to, że się rozchorowałam. I tu pojawił się problem. Dla kobiet w ciąży nie wszystkie leki są odpowiednie. Gorączka rosła mi w błyskawicznym tempie i mąż zawiózł mnie do miejscowego szpitala. Tam okazało się, że na dyżurze jest jeden lekarz. I jak pech to pech, ja czułam się co raz gorzej, a on nie wiedział, co ma robić. Byłam bardzo zdenerwowana – ciąża jako stan błogosławiony to nie przelewki. Wiadomo, dla każdej matki zdrowie dziecka jest najważniejsze. Bałam się, że mój stan zdrowia negatywnie wpłynie na dziecko. Do innego szpitala było dość daleko, ale byłam gotowa już tam jechać. Na szczęście pojawiło się inne rozwiązanie.

Dyżurujący lekarz zatelefonował do swojego wuja, doświadczonego starszego lekarza i ten przyjechał z odsieczą. Rozwiał moje obawy i podał mi sprawdzone leki, które powoli przywracały mnie do zdrowia. Urlop musiałam skrócić, ale może uda nam się wyjechać jeszcze gdzieś we dwoje. Najważniejsze, że wszystko się dobrze skończyło i nic się złego nie stało ani ze mną ani z moim nie narodzonym jeszcze dzieciątkiem z którym byłam wtedy w ciąży.


Tagi: